<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Oni buduj paac> 
<author_1=St. Pyra>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="4">
<date=1954-04-17>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Niewielka sala jest cicha, jakby pusta. Ze ciany, ku ktrej ludzie zwrceni s twarzami  spoglda na nich, biae, martwe oko odlane w gipsie; nieco wyej na lewo  jak na obrazach zych naladowcw Picassa  wystaje ze ciany wycity z twarzy trjkt nosa. Niej na maym stoliku wdziczy si zgrabna gwka umiechnitej dziewczyny; obok stojcej w gbi dzbanw i urn  galopuje miniaturowy, gipsowy ko.
Mocna, nawyka do kielni i duta rka Koli Goubiewa cierpliwie wodzi owkiem po chropowatej powierzchni bristolu. Ze spltanych, niepewnych linii powoli wyania si zarys ludzkiej gowy...
 Dwa tygodnie nie rysowaem i patrzcie ju wyszedem z wprawy  mwi ni to do siebie, ni to do kierownika kka.
Kierownik zajmuje miejsce Koli. Pynnymi ruchami owka poprawia nieudane partie rysunku, wyprowadza waciwe linie ust, podbrdka, oka. Nieustannie przy tym objania kade pocignicie, kad niemal kresk.
Obok  nerwowo wychyla si ku przodowi, to znw cofa do tyu drobna sylwetka Koli Czertowa. Jego piwne oczy uwanie wpatruj si w gr wiate i cieni. Wypracowany do ostatniego szczegliku rysunek wiernie przekazuje zastygy ruch otwartych lekko ust gipsowego modelu, jego martw, nieruchom biel.
...Po drugiej stronie sali przy samych drzwiach jasnowosy enia Fiodorow rwnie koczy wanie rysunek.  Odpocznij teraz, oderwij si od gowy. Ile razy rysowae oko?  pyta kierownik kka.  Dwa? Wanie! Rysuj trzeci raz. Koniecznie trzeci raz. Wtedy z atwoci dasz sobie z nim rad, rysujc gow...
enia odwraca papier. Chwila oglnego odprenia. Zawizuje si krtka rozmowa o rysunkach, o filmach. Jak podobaj si filmy polskie? No wic przede wszystkim... Sprawa do zaatwienia. ( Wspaniay film, a najlepszy jest ten wasz Dymsza). 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
